Wszystkie rozmyślania o zmianie biura zakończone !
Mam match nr. 2! Wczoraj w południe odruchowo wchodzę na mail i ... JEST !
Another Family is Interested in You!
I od razu był mail od hostki o rozmowie na skypie. Przeczytałam wszystko co o sobie napisali, obejrzałam zdjęcia i pełna podekscytowania od razu odpisałam, że mi pasuje. Zaproponowała 22:00 naszego czasu. Dodam tylko, że myślałam, że mówi o wtorku, bo w mailu było "jutro". Na szczęście po tym jak odpisała, że cieszy się, że porozmawiamy i życzy miłej reszty dnia zorientowałam się, że chodzi o wczoraj czyli poniedziałek! A prawie dałabym plamy na samym początku!
Opiszę rodzinkę i to czego się dowiedziałam później. A póki co powiem tylko, że jestem nią zachwycona! Z tego co mi się wydaje to też zrobilam dobre wrażenie, więc jeśli wszystko pójdzie dalej dobrze to będę na nich zdecydowana :)
Po krótce o skypie:
Lody zostały przełamane na samym początku, właściwie dzięki kociakowi imieniem Sydney. Zwierzątka są takie pomocne :) Przez następne 40 min czułam się bardzo swobodnie. Nie musialam zastanawiać się czy to co chce powiedzieć jest odpowiednie. Po prostu mówilam co myślę, nawet głupoty :P Hostka ma poczucie humoru, jest wyluzowana i widać, że ma bardzo dobre relacje z obecną aupairką. Pierwsze wrażenie jest dla mnie najważniejsze a ono w tym wypadku wyglądało tak, że najchętniej od razu bym tam poleciała ! Na koniec podziękowałyśmy sobie za rozmowe i umówiłyśmy się, że jak już "prześpię się" z tymi wszystkimi informacjami to odezwę się na mail. Hostka powiedziała, że według biura musimy przeprowadzić dwie rozmowy, więc jakbym miala jakieś pytania to mam pisać i jak będzie mi pasowało wszystko to umówimy się znowu. Strasznie się cieszę, bo to oznacza, że dobrze poszło.
Z takich osobistych spraw mogę powiedzieć, że bardzo się cieszę, że przypadkiem wyszło tak, że my love byl ze mną podczas interview. Oczywiście niewidoczny dla nikogo i choć całkowicie skupiłam się na skypie to jednak jego obecność pomogła :)
To tyle póki co ! Resztę napiszę następnym razem :)



